wtorek, 27 stycznia 2015

Surprise!!!

Czas na pierwszego posta! Mam nadzieję, drogie Panie, że siedzicie sobie wygodnie i popijacie kawkę, chociaż dzisiaj wtorek i dosyć wczesna godzina!
Chciałam Was porwać na chwilę do dziewczęcego świata zapachu, pomyślałam... Idealnie będzie się nadawać na pierwszy post! A więc Niespodzianka!... Surprise!

Mowa tu, o niczym innym jak perfumie autorstwa Heidi Klum właśnie o nazwie Surprise. Zapach porwał mnie od pierwszego wejrzenia, zakochałam się, stał się moim najlepszym przyjacielem w ciągu dnia! Nie ma jednak żadnych porywających nut w składzie (nuta głowy: mandarynka i różowy pieprz; nuta serca: róże i magnolia; nuta bazy: drzewo sandałowe i benzoes), więc dlaczego skradł moje serce od pierwszego wejrzenia? Wciąż sobie zadaje to pytanie! Jestem osobą, której zapach różany...hm jest ok, ale bardzie nadaje się na składnik zapachu dla babć, szczególnie tych, które są fankami Pani Walewskiej i Dla Ciebie... Kupiłam małą buteleczkę 15 ml na początek, nie chciałam rzucać się na wielkie pojemności, bo nie wiedziałam czy szybko się nie znudzi... jednak nie, była to najgorsza decyzja o zakupie perfum jaką zrobiłam. Zapach okazał się istną niespodzianką. Lekko drapieżny, utrzymujący się długo na skórze i co najważniejsze zmieniający swoje oblicze! Na początku uderzyła mnie ostrość tego zapachu, zapewne różowy pieprz, lecz on niósł ze sobą pewną słodkość mandarynki aż wreszcie dotarł do serca zapachu róży, której piedestałem była magnolia, wzmacniała jej zapach i przez całkiem długi okres (na mojej skórze ok 4 godzin) utrzymywał się aż w końcu zaczął wyciszać się mimo głębokiej nuty drzewa sandałowego, który delikatnie zakańczał kolej tych perfum w ciągu dnia.
Drogie Panie myślę, że każda z nas chciałaby się poczuć wyjątkowo więc zapraszam do wypróbowania tego zapachu. Jednak jest to moja subiektywna opinia, taka od serca i nie każdy musi się z nią zgadzać, wedle każdego gustu! Uważam, że cena nie jest też zbyt wygórowana (koszt ok. 10 euro/15 ml). Błagam o jedno nie kierujcie się internetowymi opiniami z różnych portali, które piszą że to babciny zapach, przekonajcie się o tym same a potem napiszcie mi o Waszych spostrzeżeniach i czy tak jak mnie porwał Was ten zapach!

2 komentarze:

  1. A do jakiej kategorii zapachów należy ten perfum?

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że z powodzeniem można zaliczyć zapach do kategorii kwiatowo-owocowej...;)

    OdpowiedzUsuń